









 |
ESSAYS / SZKICE
strona 1
Spis treści:
-
DLACZEGO
STAROŻYTNOŚĆ JEST CIEKAWA, A JEJ BADANIA KONIECZNE? Napisał Jerzy
Prus
-
DELIBERACJE ETYMOLOGICZNE
-
O ZNACZENIU SŁOWA „BARBARA” napisał Jerzy Prus, 2005.
-
O GENEZIE „GĘSI” I „GĘGANIA”
napisał Jerzy Prus, 2006.
-
KILKA UWAG O BRĄZIE napisał
Jerzy Prus, 1996-2006.
DLACZEGO STAROŻYTNOŚĆ JEST CIEKAWA, A JEJ BADANIA
KONIECZNE?
Najwybitniejszy polski znawca i popularyzator antyku i chyba najbardziej
znany polski badacz antyku poza granicami Polski Profesor Tadeusz
Zieliński (1859-1944) bronił wykształcenia klasycznego, a wiec języka
łacińskiego i greckiego, z pasją wielką, możnaby powiedzieć, polską,
widząc w tym wykształceniu podstawę cywilizacji, nauki, prawa, humanizmu.
W XX wieku tendencje przeciwne – totaliltaryzmu niemieckiego,
sowieckiego, chińskiego, fanatyzmu azjatyckiego – mocno nadwątliły
fundamenty Wolnego Świata, który zaczął oscylować coraz bardziej w
kierunku dość bezmyślnej tolerancji często zwanej polityczną
poprawnością oraz z przekształcaniem się nauki w coraz bardziej
analityczną wiedzę z malejącą mądrością, co tylko do katastrofy może
doprowadzić. Zaczął zanikać standard klasycznego okresu nauki wyrażany w
przysiędze doktorskiej, coraz bardziej nadwątlana jest także wiara w
przysięgę Hipokratesa, zaczyna zanikać prawo oparte na zasadzie
służebności wobec społeczeństwa, rodzi się często tzw. demokratyczny
potworek niedouczonych posłów potrafiących wyrażać mętnie własne
interesy, ale nie pro publico bono.
Pierwszy upadł w 1945 r. totalitaryzm niemiecki, drugi - sowiecki
trwając do początku lat 90-ych, tak bardzo zaraził świat, że nawet u
zwycięzców są wielkie zarodki klęski. Co więcej Rosja próbowała zrzucić
zniewolenie bolszewickie i przejść do rodziny państw demokratycznych
podczas tzw. pierestrojki, ale wszystko wskazuje na to, że się jej to
nie udało ... System chiński ewoluował od ludobójczego komunizmu do
naśladowania wielu rozwiązań wolnego rynku, ale ciągle nie jest w stanie
dojrzeć do demokracji. Programowo antydemokratyczne są państwa islamskie.
Obecny etap można by określić jako etap globalizacji bez wspólnych
wartości i z rozchwianiem wszelkich systemów religijnych, moralnych,
prawnych, a dotychczasowy europejski system wartości zbyt łatwo został
odrzucony, także w samej Europie, w imię walki z europocentryzmem.
Potrzebę budowania etyki globalnej dostrzega papież Benedykt XVI. Czy
takie minimum etyczne da się zbudować bez obecności „sacrum”,
doświadczenie historyczne raczej wyklucza taką możliwość ...
Profesor Zieliński dowodził, że bez wykształcenia klasycznego skazni
jesteśmy na wtórne oglądanie siebie samych, a wtórność ta powoduje, że
człowiek nie rozumie ani siebie, ani swej przeszłości, a nie rozumiejąc
czyni siebie bezbronnym. Podstawowy ogląd języka, którym się posługujemy
jest możliwy, wedle Zielińskiego, poprzez znajomość języków samorodnych,
przeźroczystych, a tymi w kręgu naszej cywilizacji jest greka i łacina.
W XX wieku nastąpiła z jednej strony degrecyzacja i delatynizacja, z
drugiej pojawił się nowy język imperialny – język angielski coraz
bardziej się amerykanizujący i coraz bardziej odległy od wspólnoty
wartości kulturowych. „New Age” II połowy XX wieku zaczyna w swych
szaleństwach czynić spustoszenia, które wcześniej raczej można było
przypisać Hunom, dzisiaj bezmyślności powielanych sądów.
Ostatnio obserwować można pojawienie się nowego powrotu do starożytności,
już nie tylko do antyku grecko-rzymskiego, ale do antyku wschodniej i
środkowej częśći Morza Śródziemnego, co aktywizuje zarówno tradycję
hebrajską jak i jeszcze starszą, o ile w ogóle nie najstarszą tradycję
ludzkości – tradycję egipską. Przyblokowana do tej pory jest i znaczenie
zdewastowana wojną w Iraku tradycja Międzyrzecza, ale można mieć
nadzieję, że jest to tylko przejściowe błądzenie. Głęboko wierzył
Profesor Zieliński, że jedna jest droga prawdy, chociaż dróg błędnych
jest niezliczone mnóstwo, antyk traktował nie jako normę, lecz jako
nasienie, jako ziarno. Ta myśl różnicująca jakże istotnie zawarta jest
także w chrześcijaństwie powiadającym, że po owocach poznacie. Jakiegoż
plonu się spodziewał? Myślę, że to co cechuje myślenie Zielińskiego to
zaangażowanie w ideę obywatela, że jest to obrona racji podstawowej, że
obywatel winien rozumieć rzeczywistość, a języki i literatura klasyczna
dają mu świetną podbudowę.
Przyśpieszenie historyczne jakiego jesteśmy świadkami także, gwałtowność
zmian diagnozowana jako „szok przyszłości” społeczeństwa
technotronicznego, rewolucja intelektualna określana jako początek
„noozoiku” tworzy nowy obraz wiedzy gotowy dla większości poprzez
kliknięcie, dla malejącej elity intelektualnej ciągle poprzez żmudne
badania. Modelowanie, symulowanie coraz dłuższych ścieżek wydarzeń
tworzy narastający popyt na dane z przeszłości, starożytność jest coraz
bardziej zintegrowaną częścią doświadczenia obecności.
Często można spotkać się z opinią nawet światłych ludzi, że co sobie
zawracać głowę starożytnością, gdy tyle jest problemów współczesnych. Ci
sami ludzie w chwili wytchnienia, gdy nie są pod presją codziennej
gonitwy w pracy, szukają często na wakacjach odpoczynku w cieniu ruin
Rzymu, Grecji, Izraela czy Egiptu. Raczej nie mylimy się w czasie, gdy
mamy chwilę na refleksję, niż podczas ciągłej gonitwy. Turystyka po
miejscach starożytnych stała się tak masową, że zaczyna się poszukiwać
chwil, gdy samemu pośród czasu przeszłego można się zastanowić nad
genezą teraźniejszości. Dla zwykłego człowieka racja turystyki jest
wystarczająca, ale to tylko dodatkowa racja do dalszego racjonalnego
wyboru.
Żyjemy w czasach ciągłej rewolucji intelektualnej. Internet istnieje
niecałe pokolenie, a już stał się dla niektórych wręcz drugą naturą.
Rozszerzania naszej wiedzy jest porównywalne tylko do poprzednich
rewolucji intelektualnych, z których mamy świadomość rewolucji
Gutenberga, ale warto może bardziej systematycznie wymienić te
rewolucje. Pierwszą było pojawienie się pisma – od tego momentu mamy
przejście od prehistorii do historii. Początkowo to nie były pisma
alfabetyczne. Drugą rewolucją intelektualną było pojawienie się pisma
alfabetycznego, co zapewne po raz pierwszy dokonało się na Synaju ok.
1600 p.n.e., tzw. inskrypcje protosynajskie). Trzecią rewolucja
Gutenberga, czwartą rewolucja elektroniczna, piątą powstanie globalnej
sieci, przybliżamy się do kolejnej rewolucji, którą zapowiada obecnie
nagłośniony projekt Google, ale to były inicjatywy wcześniejsze jak
chociażby projekt elektronizacji, digitalizacji zasobów bibliotecznych i
archiwalnych Library of Congress, czy też jeszcze wcześniejszy projekt
Elektronicznego Księgozbioru Gutenberga. Wraz z realizacją tych
projektów coraz ostrzej będzie stawiany problem sięgania coraz głębiej w
czas, a starożytność będzie coraz bardziej integralną częścią kultury.
[ Wersja rozszerzona, uboższa ukazała się w „Tygodniku Polonijnym” (East
Rutheford) na początku 2006 r. ].
|